Archive for Luty, 2010

Buty na wysokim obcasie

Jestem uzależniona od zakupów – zresztą, która kobieta nie jest… Uwielbiam robić zakupy, a szczególnie gdy chodzi o pończochy i szpilki. Gdy wpadam do obuwniczego i znajde tam interesującą zdobycz, to już nie odpuszczę. Nie wiem jak Ty, ale ja w szpilkach czuję się jak prawdziwa kobieta. Może to wpływ wychowania, może po prostu taka [...]

Różowe pończochy

Nie każda kobieta lubi kolor różowy. Jest to kolor, który kojarzy się z subtelnością, delikatnością, czułością, kobiecością (już od dzieciństwa) itp. Ja akurat mam mieszane uczucia z nim związane, jednak nie rezygnuje z niego zupełnie. Różowe pończochy nie nadają się raczej na co dzień, ale na specjalne okazje – czemu nie! Przeszukując zasoby internetu, znalazłam nawet egzemplarze ekstremalne jak [...]

Kabaretki z szeroką koronką, w intensywnej kolorystyce

Koronkowe wykończenia pończoch zawsze mnie fascynowały. Uwielbiam się im przyglądać, podziwiając finezyje kształty, zdobące kobiece nogi. Nie każda kobieta ma tyle odwagi by się w czymś takim pokazać. Koronki idealnie nadają się na specjalne okazje, szczególnie, gdy stanowią wykończenie kabaretek. Idealnie pasują chociażby na wieczór sylwestrowy. Lubię ten dzień – każda z nas może wtedy [...]

Znane kobiety w pończochach: Joanna Krupa

O Joannie Krupie jest ostatnio coraz głośniej w mediach. Głównie za sprawą wydarzeń takich jak rozbierana sesja w walce o prawa zwierząt. Motto kampanii głosiło: wolę się rozebrać niż założyć futro.  Swoje wdzięki prezentowała m.in. w Playboyu, Maximie i CKMie. Kariera aktorska skupia się raczej na rolach drugoplanowych. Mimo to, tytuły o jakich tutaj mowa [...]

Pończochy w fantazyjne wzory

Dla kobiet lubiących odmianę, zabawę kolorem i wzorem w ubiorze polecam pończochy z naniesionym wzorem. Osobiście, ozdabiam nogi tym sposobem  od czasu do czasu, gdy wybieram się na imprezę w klubie. Pończochy ze wzorem dodają mi pewności siebie w klubie, podkreślając moją osobowość. Poza tym, czuję się w nich seksownie i niesamowicie swobodnie. Moim koleżanką [...]