Moje ulubione stringi
Dzisiejszy tekst jest kolejnym wpisem zainspirowanym przez Was drodzy czytelnicy.
Dlaczego taki tytuł? Za chwilę wszystko wyjaśnię.
Na początek przypomnę, że możecie do mnie pisać na adres monika[malpa]nylo.pl (oczywiście zamiast [malpa] musi być znaczek @). Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie – bezpośrednio lub w postaci wpisu na blogu.
I właśnie tym razem odpisuję na pytanie zadane przez Basię z Wrocławaia.
O oto co napisała:
Cześć Moniko!
Od pewnego czasu, z zainteresowaniem śledzę rozwój Twojego bloga. Niektóre tematy, które poruszyłaś bardzo mnie zainteresowały. Nie zdawałam sobie sprawy, z tego, że pończochy mogą być obiektem pewnego rodzaju obsesji dla kobiety, jednak im dłużej Cie czytam, tym bardziej rozumiem
.
Ja również wolę pończochy od rajstop i choć zaczęło się z prostej przyczyny jaką jest wygoda, temat ten coraz bardziej mnie interesuje i fascynuje.
Na co dzień noszę pończochy samonośne, czasem zakładam te do paska. Nylonów jeszcze nie „próbowałam” – są troszkę drogie jak dla mnie.
I właśnie w związku z tym, mam do Ciebie pytanie: czy uważasz, że do pończoch samonośnych (ewentualnie tych do paska) bardziej pasują stringi, czy figi? Masz jakieś swoje przemyślenia na ten temat? Wiem, że większość facetów woli jak kobieta ma na sobie stringi, ale czasami taki strój jest nieco na siłę i najlepsze co można w takim przypadku zrobić, to go zdjąć
.
Ciekawią mnie Twoje poglądy na ten temat.
Serdecznie pozdrawiam
Basia z Wrocławia
Teraz wyjaśnienie dotyczące tytułu wpisu. Właściwie zawiera on w sobie odpowiedź na pytanie Basi. Postaram się jednak napisać dokładniej dlaczego tak uważam.
Pończochy i stringi
Właściwie kwestia, czy kobieta zakłada figi, czy stringi do pończoch jest w pewnym sensie indywidualną sprawą każdej z nas. Mimo to, jest tak jak napisałaś: czasami taki strój jest nieco na siłę.
Pierwszą zasadą jest, aby bielizna była wygodna i dotycz ona również majteczek. Ciasne stringi to niezbyt wielka przyjemność. Znam też kobiety, którym zwyczajnie zimno w pupę, dlatego preferują figi.
Druga rzecz to wygląd. Ja osobiście dbam o wygląd bielizny tak samo jak o resztę garderoby. Są kobiety, które uważają, że skoro bielizny nie widać pod ubraniem, to może ona być zupełnie niedopasowana (np. kolorystycznie) i stanowi jedynie pewną konieczność.
Ubierając się dbam, by majteczki, stanik i pończochy (oraz ewentualny pas) stanowiły komplet. Od tego zaczynam.
Jeśli chodzi o rodzaj majtek, to jak już napisałam, preferuję stringi, ale i w tej kwesti mam swoje upodobania (dlatego ten tytuł).
Preferuję stringi, które nie składają się jedynie ze sznureczka jak te:
Wolę stringi, które są nieco zabudowane, wykończone piękną koronką idealnie komponującą się z manszetą pończoch. Zobacz:
I na koniec jednen z moich ulubionych modeli:
I filmik z tym kompletem:
Mam nadzieję, że ta odpowiedź jest wystarczająca. Zapraszam do dyskusji na ten temat w komentarzach. Jakie jest Twoje zdanie na temat stringów?
- Nie tylko nylony
- Znane kobiety w pończochach: Joanna Krupa
- Zakładanie pończoch – film #1
- 7 rad jak zachęcić kobietę do noszenia pończoch
- Prezent świąteczny










